Plany na wieczór

31 Paźdź

Jeśli jeszcze nie macie planów na dzisiejszy wieczór, to zobaczcie sobie Fertile Ground. Film nie wybija się może specjalnie ponad to, do czego przyzwyczaiła nas kinematografia spod znaku Amityville, ale wszystkie jej założenia realizuje bardziej niż poprawnie; Jest stojący na odludziu dom z przeszłością i młode małżeństwo starające się uleczyć rany po niedawnej stracie, a niewielki budżet nie stoi na przeszkodzie, by całość była unurzana w odpowiednio gęstej atmosferze.

Nie będę spoilował fabuły, dodam tylko, że wielki plus należy się twórcom za rozsądne dawkowanie wrażeń – realizując kino gatunkowe nie starali się ulepszać sprawdzonych schematów, tak jak zrobił to na przykład oglądany ostatnio przeze mnie Grave Encounters, który rozpieprzył całkowicie atuty horroru paradokumentalnego przez zbyt dosłowne pokazywanie zbyt wielu rzeczy. Fertile Ground trzyma się mocno swojego gatunku, jednak zostawia pole na dodatkowe interpretacje i domysły.

Oczywiście wieczór można też spędzić słuchając muzyki, a jaki dzień jeśli nie dziś, nadaje się najlepiej na odkurzenie albumu Dies Irae? Wprawdzie cała dyskografia Devil Doll była mocno inspirowana horrorami, ale na Dies Irae znalazło się chyba najwięcej bezpośrednich do niego odniesień. Całość jest mocno przesiąknięta Herrmannem i wręcz ugina się od muzycznych i tekstowych cytatów z filmów grozy (między innymi Night of the Hunter, czy Hangover Square).

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: