Ziemia odrodzona

27 Sier

Czasem ciężko jest się zdecydować na zakup gry, która nie dość, że nie ma prostych zasad, pozwalających na szybkie rozpoczęcie rozgrywki, to dodatkowo wymaga raczej stałej grupy, aby móc ją ogarnąć w całości. No ale wiecie – modułowa plansza, odrobina plastiku, a zaczynają się trząść pode mną nogi. W końcu się złamałem i Earth Reborn trafiło na moją półkę. Po dwunastu rozgrywkach mogę spokojnie stwierdzić: było warto!

Nie przedarłem się wprawdzie jeszcze z nikim przez wszystkie misje treningowe, ale już od drugiej misji, która wykorzystuje jedynie niewielki procent pełnych zasad, rozgrywka jest ciekawa, oferując olbrzymią elastyczność taktyczną.

Misja 2

Ale zacznijmy od początku; Earth Reborn to gra taktyczna, osadzona w postapokaliptycznym świecie, w którym walczą ze sobą dwie frakcje (przypuszczam, że w dodatkach mogą pojawiać się nowe). NORAD to pozostałości po Pentagonie, a Salemici, to okultyści zajmujący się wskrzeszaniem zombie. Właściwie, to powinno starczyć – nie wymagam od planszówek, żeby miały genialną, wciągającą fabułę, ale akurat tu, ktoś się uparł i w podręcznik ze scenariuszami wcisnął 10 stron rysu historycznego. Wiem – można nie zawracać sobie nim głowy, ale cała gra jest nieźle przemyślana – zasady wspierają klimat i balans. Niestety historia, to spisane na kolanie badziewie, które bynajmniej nie zachęca do dalszego poznawania gry.

No ale tak jak pisałem, historię można zupełnie olać, bo już wprowadzenia do misji są niczego sobie, budują lekko prześmiewczy klimat sajfaj, który ładnie wpisuje się w poszczególne scenariusze. Jeśli już jestem przy misjach, to nie wypada nie zauważyć, że wykraczają poza schemat „zabij wszystkie postacie przeciwnika”, który często jest dominujący w grach, gdzie rozgrywamy potyczki niewielkimi oddziałami. Praktycznie zawsze, do zwycięstwa prowadzi kilka ścieżek, bardzo często polegających na odbiciu jakiegoś przedmiotu, ucieczce lub skorzystaniu z jakiegoś pomieszczenia.

Misja 3

Profesor John Kendall próbuje dostać się do swojego laboratorium,gdzie wstrzyknie sobie antidotum i uwolni śmiertelnego wirusa, który w kilka minut zabije atakujących żołnierzy NORADu i żywych Salemitów.

Grę poznajemy modułowo. Rozgrywamy kolejne scenariusze, z których każdy wprowadza dodatkowe zasady, komplikujące i dające nowe opcje rozgrywki. W pierwszej misji tylko biegamy i walczymy wręcz, w drugiej licytujemy się o inicjatywę, w trzeciej dostajemy pierwsze przedmioty i zaczynamy strzelać, w czwartej korzystamy ze specjalnych właściwości przedmiotów i pomieszczeń itd. Wszystko jest ze sobą połączone w logiczny i czytelny sposób, dzięki czemu, rozgrywanie kolejnych misji z tym samym przeciwnikiem, wymaga jedynie skrótowego opisania nowych zasad, a gra potrafi być niesamowicie zajmująca, nawet przy minimalnej komplikacji (chociaż polecam pominąć pierwszy scenariusz).

Misja 4

Żołnierze NORADu właśnie włamali się do kompleksu Salemitów. Jessica Hollister rozkłada miny, a Jeff Deeler stara się dotrzeć do kostnicy, żeby wskrzesić kolejnego zombie. 

Wszystko to powoduje, że gra nie jest powtarzalna i wydaje się, że starczy na długo. W sieci już pojawiają się dodatkowe scenariusze – przypuszczam, że przyjdzie też czas na nowe elementy podłogi i nowe frakcje.

Advertisements

komentarze 2 to “Ziemia odrodzona”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Earth Reborn – Ziemia odrodzona | GamesFanatic.pl - Wrzesień 2, 2011

    […] Tekst pojawił się pierwotnie na blogu Pod wpływem. […]

  2. Piątkowe rozrywki | Masowa Konsumpcja Kultury Masowej - Wrzesień 10, 2011

    […] czas na notkę, bo oka­zało się, że “szyb­kie dwie rundki w Earth Reborn”, to lekko licząc sześć godzin knu­cia, rzu­ca­nia kost­kami i blu­zgów — czy­taj: […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: