Rok z audiobookiem – Cabin Pressure

31 Lip

Jak pewnie dało się zauważyć, jedną z rzeczy na które nie miałem czasu w ostatnich miesiącach było audioczytanie. Niezależnie od tego musiałem wykorzystywać kredyty przydzielane mi miesięcznie, więc dorobiłem się kolejnej, wirtualnej półki wstydu, w której odkładałem na zaś kolejne megabajty. Nie pomogło mi w tym wszystkim to, że kolejna chronologicznie książka była lekką wtopą.

Too Dead to Swing było właściwie pierwszym audiobookiem, którego słuchałem, gdzie narratorka jest równocześnie główną postacią. Całość jest niestety nudna i rozwlekła jak flaki z olejem, nie ratuje jej muzyka, którą chwalono się w reklamówce – zresztą przebolałem połowę i usłyszałem dwa średnie utworki.

Ale zapomnijmy o tym – praktycznie wszystkie kredyty wydaję w ciemno, więc prędzej czy później musiałem trafić na coś w tym stylu. Za to przy kolejnych dwóch książkach kierowałem się w większym stopniu obsadą, zamiast fabułą, no i trafiłem.

Good evening ladies and gentleman, first officer Douglas Richardson here. Just to let you know we’re making our final approach now, into what I am fairly sure is Fitton airfield. Unless it’s a farm, or just possibly the A45. It’s not the sea, because that’s blue.

I should perhaps explain that captain Creef and I have a sportsmen like little bet on today about who can fly best after drinking a liter of vodka through a straw.

Cabin Pressure to komediowe słuchowisko radiowe nadawane w BBC 4. Całość kręci się wokół malutkich linii lotniczych, składających się właściwie z jednego samolotu i jego załogi. Tym co spowodowało, że pierwszy sezon wylądował na moich słuchawkach, była rola zadufanego w sobie kapitana statku, którą odgrywa Benedict Cumberbatch, czyli najlepszy filmowy Sherlock evah. Okazuje się, że geniusz-socjopata całkiem dobrze sprawdza się jako uparty półgłówek.

Good afternoon, this is your captain speaking, just to say there is absolutely nothing to worry about.

Hello, Captain Creef here again. Still no need to panic. I repeat: there is no need to panic. Or to look out through the windows. Everything’s fine.

I wasn’t being entirely straight with you just now. You see, it’s this damnable sleeping sickness of mine (yawn) normally, I control it with a mysterious stimulant from south america, but my supply has run out, and I’m afraid our only hope now is, if by any chance someone on board knows how to prepare this stimulant and could…

Yes, we get the message. Arthur! give Martin his coffe.

Humor jest utrzymany na poziomie solidnego sitcomu, a postacie są na tyle charakterystyczne i różne od siebie, że rozmowy między nimi potrafią rozśmieszyć równie dobrze, jak niecodzienne zadania, jakich podejmują się linie MJN Air, jak na przykład przewiezienie szkockiej drużyny krykietowej, której samolot zepsuł się na małym pustynnym lotnisku prowadzonym przez upierdliwego Francuza.

Polecam – całość idealnie sprawdziła się w wymiarze 50/50 odcinka podczas drogi do/z pracy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: