Dlaczego nowy Fallout jest dobry

26 Lu

…ponieważ to gra, która potrafi zrobić mi mindfuck.

Zwykle tego typu gry zaczynam „dobrą” postacią – „dobrą” na miarę falloutowych czasów – o ile nie umiem się dogadać, zabijam tych złych, ratuję tych dobrych, przy okazji przejawiam skłonności kleptomana kradnąc od wszystkich jak popadnie. Dostaję zadanie, aby sprawdzić co dzieje się w jednym z małych miasteczek w okolicach New Vegas, więc ruszam w drogę. Zbliżając się do celu, pierwsze co rzuca się w oczy, to dym i płomienie, a wita nas koleś gadający od rzeczy o wygranej loterii, o tym, jak rześkie jest powietrze. Następnie zaczyna biec. Kurwa. pięć sekund na zastanowienie. Kurwa. To piroman jakiś. Zaraz, kiedy odkryję, jakich przestępstw dokonał, będę go musiał tropić, a teraz mam go jak na dłoni. Pięć sekund na zastanowienie. Kurwa. Wyciągam karabin snajperski, przymierzam, strzelam. Po wszystkim. Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

Teraz mogę wejść do miasteczka i dowiedzieć się o bandzie, która zwabiła wszystkich mieszkańców do jednego budynku i zorganizowała loterię. Ci, którzy wygrali – przeżyli, ale musieli obserwować, jak reszta mieszkańców była maltretowana, palona żywcem i krzyżowana. Tak – strzeżcie się dobrych ludzi.

 

 

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Dlaczego nowy Fallout jest dobry”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Cztery miesiące « pod wpływem - Kwiecień 12, 2011

    […] tym, że Fallout: New Vegas jest dobry, już pisałem. Po skończeniu, spokojnie postawię go na półce, na zaszczytne miejsce obok […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: