Złe skutki picia wódki

29 Sty

Zostałem ostatnio zesłany do podziemi, aby szykować drogę panu i prostować ścieżki dla niego. Czyli, inaczej mówiąc, zająć się likwidacją starego, składowanego od niepamiętnych czasów sprzętu, aby zrobić miejsce na nowy. Pod zwałami popsutych monitorów (które z pewnością przydadzą się komuś, kto chciałby nakręcić sequel Pana Kleksa w Kosmosie), pod pękniętą deską palety, na której złożony był sprzęt, znalazłem takie oto skarby:

Trudno mi ustalić czy pochodzą z końca lat 80, czy raczej z lat 90, ale dowiedziałem się przy okazji, że Żytnia miała etykietę z serii „PRODUCE OF POLAND” do roku 1999, Krakus jest teraz ekskluzywną wódką, wariacje żółtej etykiety wina marki wino występują do dziś, a Soplica, którą znalazłem, pochodzi z alternatywnej rzeczywistości, ponieważ według producenta, ta ekskluzywna wódka wyglądała tak:

Całe znalezisko można podsumować cytatem z pewnej polskiej komedii, ale we mnie, znaleziona resztka wódki Soplica wywołała jeszcze jedno skojarzenie. Dosłownie z głębin podświadomości wydobyła wspomnienie pierwszego, oglądanego przeze mnie horroru!

Przypomniał mi się Leviathan. Nie pamiętam dokładnie kiedy go oglądałem, ale mogłem mieć wtedy około 10-11 lat. Nie wiem też czemu sobie go nigdy nie powtórzyłem. Do wczoraj pamiętałem z niego to, że dział się pod wodą, we wraku statku znaleziono ruską wódkę, która zmutowała członków załogi. Pamiętałem też kobietę pod prysznicem i wypłynięcie na powierzchnie, gdzie wcale nie było sztormu. No tak. Pamiętam też, że się bałem.

Po odświeżeniu sobie Leviathana stwierdzam, że film jest zły. Nie BardzoZły™ ale ma kilka fakapów, które może można by było wybaczyć, gdyby nie to, że powstał 10 lat po Obcym i 7 lat po The Thing, które biją go na głowę w każdej kategorii.

Tak jak pisałem wcześniej, film traktuje o złym wpływie wódki na organizm ludzki. Szczególnie tej, którą można znaleźć na zatopionych wrakach rosyjskich statków. W podwodnej bazie, wzorowanej trochę na Nostromo, grupka korpo-pracowników, pod przewodnictwem „zesłanego” geologa i doktorka o szemranej przeszłości wydobywa srebro. Ich 90-dniowa zmiana kończy się za kilka dni, ale nikt nie spodziewa się, że wszystko szlag trafi, kiedy jeden z podwodnych górników trafi przypadkiem na zatopiony wrak rosyjskiego statku Leviathan. Z tego wraku wynosi sejf, w którym znajdują się jakieś dokumenty i butelka wódki. Zostaje ona czym prędzej przechwycona przez mądrego geologa, który wódki nie pije, ale by chciał (co zresztą nadmienia w jednym z dialogów). Ale mądry geolog nie zauważa już piersiówki, która wędruje do kieszeni jednego z członków załogi.

Następny dzień kończy się kacem dla dwóch osób. Kac z kolei kończy się śmiercią, ponieważ kac wywołany przez nafaszerowaną mutagenami, rosyjską wódkę tak się właśnie kończy. Oczywiście śmierć jest tylko początkiem, ale dość powolnym, bo mutanci w całości mutują powoli. Za to, jak powszechnie wiadomo nogi są zwinne i wierzgają, więc zmutowane truchła wyrzucamy w ocean, a odpadnięty kończyn jednego z mutantów zacznie poruszać się znacznie szybciej i siać zniszczenie.

Pozostali chcą sobie oczywiście skrócić czas do końca zmiany, ale Pani z evilkorpo, która czuwa nad całą operacją, nie pozwoli na to. Stwierdza, że na górze szaleje sztorm, więc brygada ratunkowa przybędzie dopiero po 12 godzinach. Pani z evilkorpo porozumiewa się ze stacją za pomocą telewizora i za każdym razem kończy transmisję wyłączając (z jej perspektywy) całą stację za pomocą olbrzymiego pilota.

Tymczasem, morale załogi znacznie spada:

Dodatkowo, sytuację pogarsza fakt, że osobie, która zostanie podrapana przez kogoś, kto pił wódkę, na dłoni wyrastają zęby i podrapany też mutuje.

Wszystko wskazuje na to, że kawaleria nie nadjedzie nadpłynie, więc mądry pan geolog wpada na pomysł ucieczki w skafandrach roboczych, uczepionych do napełnionych powietrzem balonów. Na powierzchni czeka ich jeszcze ostateczne starcie z potworem zakończone granatem i konfrontacja z Panią z evilkorpo, ponieważ tak jak to sobie zapamiętałem, sztormu wcale nie było. Wnioski są proste:

Reklamy

Komentarzy 6 to “Złe skutki picia wódki”

  1. Marceli Szpak Styczeń 29, 2011 @ 1:53 pm #

    namawiał, namawiał i namówił.

  2. kropka Listopad 15, 2011 @ 12:34 pm #

    No i nie dowiedzieliśmy się czy butelka Soplicy była pusta czy pełna!? ;)

  3. zara2stra Listopad 15, 2011 @ 2:22 pm #

    Nie była pusta, ale nie była też pełna. Zachowała stan pośredni i dużą ilość brudu.

    • kropka Listopad 15, 2011 @ 2:37 pm #

      Szkoda, bo byłam ciekawa twoich doświadczeń smakowych :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Gry dla prawdziwych twardzieli « pod wpływem - Styczeń 26, 2012

    […] też dużo modeli do sklejania i puzzli (a te, jak wiemy, potrafią zająć duuuużo czasu). Same skarby zawiera też półka z […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: