Krzak na zimę

17 Gru

Nie wiem co jest takiego w zimie, co powoduje, że każdego roku wracam do muzyki, której słucham od dawna. Kate Bush zawsze towarzyszyła mi, kiedy za oknem robiło się biało, mokro i zimno, a początki mojego zasłuchiwania się jej muzyką sięgają jakichś dawnych, spędzanych u siostry ferii zimowych, z których pamiętam sranie po gaciach podczas wieczornego czytania Psa Baskerville’ów, przy akompaniamencie Running up that Hill. Piosenkę zresztą zasłyszałem wcześniej, przy okazji jakiegoś serialu dla dzieci wyświetlanego w telewizji – nowoczesne źródła riserczu twierdzą, że był to Running Scared – przed internetsami wydawało mi się , że jakiś telerankowy horror, gdzie sąsiedzi bohaterów byli potwornymi zlepkami śmieci. Jestem pewien, że to internetsy się mylą.

Kate Bush z pewnością odstaje od większości rzeczy, których słucham. Jednak potrafi mnie złapać tam gdzie trzeba i prowadzić za nos praktycznie każdym utworem. Może to przez to, że czuć tam oprócz wszystkich innych rzeczy, trochę miłości do dwóch ‚moich’ gatunków: horroru i komedii.

Piękne fanowskie połączenie alternatywnej wersji Hounds of Love, oryginalnego teledysku i filmu Night of the Demon, z którego Kate czerpała inspirację. Więcej horroru? Proszę bardzo:

Ale te piosenki jedynie nawiązują krótki romans z grozą. Kasia na poważnie rozkręca się w tych klimatach w utworze inspirowanym Shining Kubricka:

Get out of my House pochodzi z The Dreaming – to pierwszy album wyprodukowany od a do z przez Kate. Dla mnie, absolutnie fantastyczna płyta, którą mam praktycznie zawsze ze sobą, na każdym posiadanym urządzeniu zdolnym odtwarzać muzykę. Właściwie cała notka mogłaby być jedną wielką wklejką z tego albumu, ale postaram się zagryźć zęby i wstawię tylko dwa przepiękne utwory, w których Bush wciela się po kolei we wdowę po Houdinim i dziewczynę irlandzkiego przemytnika:

Zanim przejdziemy do filmu (a tak, jeszcze nie wspominałem – dziś zapraszam na film), wrzucę jeszcze tubkę  ostatniego utworu z The Red Shoes. Pożegnalnego, bo tekst wspomina zmarłych przyjaciół i krewnych, ale też upadek na końcu teledysku zapoczątkował dwunastoletnią przerwę w jej karierze muzycznej, aż do wydanego w 2004 roku Aerial.

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Les Dogs to odcinek The Comic Strip Presents… – programu tworzonego przez brytyjską grupę komików, znanych w Bolandzie głównie dzięki emitowanemu w latach ’90, w telewizji regionalnej serialowi Wiecznie młodzi. Należy im się właściwie osobna notka, ale Les Dogs ląduje właśnie tu, ponieważ w roli panny młodej występuje dzisiejsza bohaterka. Oprócz tego jest strzelanina weselna między rodziną szkockich arystokratów a dość nieokrzesaną rodziną pana młodego, jest romans, akcja i okropne fryzury. Fani ambitnego kina z pewnością się nie zawiodą.

A ja wracam do walczenia z zimą za pomocą piękna i dobra.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Krzak na zimę”

  1. anif Grudzień 17, 2010 @ 11:30 pm #

    Miło posłuchać po wielu latach pięknej (bo przecież nie starej!) i dobrej Kate Bush. Dziękuję Braciszku :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: