Chodzone bicie

4 Paźdź

W końcu, po długim oczekiwaniu, dostałem w swoje łapska pełną, grywalną wersję Shanka. Nie słuchając kolegi Rysława, który twierdził, że 3 godzinki zabawy to za mało za proponowaną cenę, kupiłem ją dwa tygodnie temu, ale po drodze zdarzyło się Space Invaders: Infinity Gene i kilka innych spraw do załatwienia, więc vendetta Shanka musiała poczekać. Grałem po troszeczku w story mode dla jednego gracza, a mniej więcej w połowie zaczęliśmy grać również z bratem w multi, które oferuje zupełnie inną historię, opowiadającą o czasach kiedy Shank jeszcze pracował w „rodzinie”.

Ale ossochozi? Shank to staroszkolna napierdalanka – taka jak Final Fight, Cadillacs & Dinosaurs i inne Punishery, które kiedyś były zgubą młodzieżowych portfeli na automatach. Fabuła jest mocno pretekstowa (choć dobrze dopracowana), to co grę wyróżnia, to fantastyczne wykonanie; bardzo dobra, kreskówkowa grafika i niesamowity wachlarz możliwości jeśli chodzi o efektowne wyrządzanie krzywdy bliźnim, wszystko to okraszone klimatem rodem z Desperados.

Rzeczywiście, gra zdecydowanie nie grzeszy długością – przejście całości na poziomie normal to 3-5 godzin. Multi to dodatkowe trzy godziny zabawy. Tylko że granie na trudności normal, to przechadzka po parku z okazjonalnym przystankiem przy niektórych bossach. Jeśli chce się na prawdę zagrać w tę grę, trzeba spróbować poziomu hard, gdzie każdy rozdział musimy przejść za jednym zamachem. Wtedy okazuje się, że gra idealnie potrafi odwzorować uczucia, które odczuwałem grając na przykład w Punishera i wiedziałem, że został mi jeden żeton w kieszeni. Ręce zaczynają się pocić, a każda śmierć Shanka jest kwitowana mięchem rzuconym w stronę telewizora.

Na razie skutecznie udało mi się uratować resztki wolnego czasu, wmawiając sobie, że nie muszę (nie muszę, nie muszę) kupować pełnego Pilgrima, ale jestem zgubiony, jak tylko MRW się rozpisze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: