Złe filmy

29 Wrz

Uwielbiam złe filmy. Założenia od czapy, dziury logiczne nad którymi nawet najgłupszy nie jest w stanie przejść obojętnie, kicz i ogólna śmieszność. Jest oczywiście grupka filmowców, która z premedytacją stara się wywołać śmiech widza zupełną nieporadnością, ale największe perełki, to takie obrazy, które w zamiarach miały być filmami akcji, s-f czy horrorami, a dramatycznie nie wypaliły. Do której grupy należą filmy które tu będę przedstawiał? Nie mam pojęcia. Ważne jest to, że oglądam je najczęściej, przecierając załzawione oczy, albo tarzając się ze śmiechu po podłodze. Zainspirowany notką Jeżyka w kosmosie, traktującą o złych grach, podaję kilka przykładów złych filmów. Enjoy.

Istnieje kilka tureckich obrazów z lat 80, gdzie starano się zerżnąć pomysły z filmów amerykańskich i wyprodukować je na swoim gruncie z maksymalnie niskim budżetem. Na warsztat trafiły wówczas takie hiciory jak Star Wars, Star Trek, Superman, Egzorcysta, E.T. a nawet Spider-Man, Kapitan America i Santo.

Ostatni z filmów, ma u mnie palmę pierwszeństwa jeśli chodzi a turecką kinematografię tamtego okresu. W 3 Dev Adam, Kapitan Ameryka i Santo stawiają dzielnie czoła gangowi przestępców dowodzonych przez  złowrogiego Spider-Mana. Tak, Spider-Mana. Nie dysponuje on wprawdzie wachlarzem supermocy swego amerykańskiego odpowiednika, odziedziczył po nim za to kostium, a od siebie dodał złowrogi chichot i równie złowrogie brwi.

Film zaczyna się od sceny potwornych tortur, gdzie gang Pająka znęca się nad jakąś niewiastą na plaży,  zakopując ją wpierw po szyję w piachu, a następnie mordują ją za pomocą motorówki; To znaczy czterech drabów chwyta łódkę i z rozbiegu ładuje ją od strony kręcącej się śruby okrętowej, prosto w twarz unieruchomionej kobiety. Całe szczęście, że budżetu nie wystarczyło na zbyt duże ilości czerwonej farby, więc twórcy oszczędzają nam widoku ostatecznej konfrontacji pozostawiając w sferze domysłów to, czy wygrała kobieta, czy motorówka. W innej pamiętnej scenie, Spider-Man torturuje mężczyznę swoim diabolicznym chichotem, brwiami oraz metrową tubą przyłożoną do oczu ofiary, do której wpuszcza  świnkę morską. Świnki morskie to, jak powszechnie wiadomo, krwiożercze stworzenia, które w zaistniałej sytuacji myślą tylko o wygryzieniu oczu.

Takich kwiatków jest w tym filmie znacznie więcej, a w przerwach możemy obserwować niebezpieczne sceny walk i pościgów, w których aktorzy, z gracją drewnianych kłód skaczą wokół i piorą się po gębach. Tak na prawdę, fakt że oglądamy kopię godnej okresu dziesięciokrotnie przegrywanych VHSów, w zupełnie dla nas niezrozumiałym języku, dodaje jedynie do całości tego pouczającego doświadczenia. Film jest do zakoszenia na torrentach, a fragmenty do zobaczenia na tubkach (hasło turkish spiderman powinno pomóc)

Inną ciekawostką są Gwiezdne Wojny. Tu można czasem zobaczyć nawet efekty specjalne, poziomem nie odstające od efektów w filmach Lucasa. Oh wait, to są efekty z filmów Lucasa a muzyka w tle to motyw z Poszukiwaczy zaginionej arki. SajFaj daje nam tyle więcej możliwości, prawda? A już mając w głowie tytuł, widz automatycznie zaczyna przypisywać znane sobie role do ich tureckich odpowiedników.

Poniżej scena morderczego treningu:

Jako główne danie podajemy dzisiaj genialny film z 1991 roku – Riki-Oh. Historyjka oparta na mandze o tym samym tytule obfituje w nieprawdopodobne sceny walk, w których najcięższe obrażenia zadawane są gołymi rękami, a walczący są w stanie chociażby wyrwać swoje własne jelita, żeby zadusić przeciwnika. Kiedy szperałem za materiałami do notki, okazało się, że Story of Riki jest już na Tubkach, z tragicznym dubbingiem angielskim jako added bonus. Oglądać!

Reklamy

Komentarzy 5 to “Złe filmy”

  1. bart Wrzesień 29, 2010 @ 1:39 pm #

    Turkish Star Wars, 0:53 – popłakałem się troszeczkę.

    • zara2stra Wrzesień 29, 2010 @ 9:28 pm #

      Ja przestałem narzekać na dzieci w polskich filmach.

  2. anif Wrzesień 29, 2010 @ 9:59 pm #

    „Świnki morskie to, jak powszechnie wiadomo, krwiożercze stworzenia, które w zaistniałej sytuacji myślą tylko o wygryzieniu oczu.”
    Płaczę, płaczę, płaczę rzewnymi łzami… Miałam kiedyś świnkę morską i nie podejrzewałam jej o takie myśli :(

  3. Marceli Szpak Październik 1, 2010 @ 9:53 am #

    A Mr. Freedom pan znasz?

    69 rocznik, ale tak zue, że nigdy się nie zestarzeje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: