Owoc niepoprawnego lenistwa

1 Wrz

Jakoś tak się porobiło, że moja aktywność w sieci wylądowała ostatnio w dupie. Przepraszam, na Blipie. Nie żebym był tam jakoś strasznie aktywny, ale zdarza mi się coś napisać, zdarza mi się też napisać pod wpływem czegoś co czytałem, oglądałem, grałem, słuchałem. A jak już dam się wkręcić w trybiki które robią mi dobrze w uszy, oczy, albo inne receptory, to ciężko zmieścić się w 160 znakach. Czasem trzeba na przykład 161. Albo 200. Leniwy jestem potwornie, więc czasami nawet nie chce mi się zastanawiać, jak sprytnie skrócić/podzielić tekst, co cytować, a co olać. Kończy się to zwykle jednym, dwoma blipnięciami i niesmakiem z cyklu: Jeszcze ten tego, to tamto i w ogóle, kurwa, coś bym jeszcze dorzucił.

Oczywiście blip nie jest najważniejszym, ani tym bardziej jedynym powodem dla zakładania bloga. Jest za to ostatecznym kopniakiem w cztery litery, żeby spróbować czegoś nowego. Yay! The thrillz. Będzie wesoło. To znaczy mnie będzie wesoło, nawet, jeśli skończy się na tym wpisie; No może również na jakimś ogarnięciu tego miejsca, bo lubię się czuć jak u siebie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: