2,5 godziny

20 lut

bez fajki, z czego dwie z wielkim bananem na mordzie. 2h absolutnej zajebiozy z gatunku tych, co to jak już leci uwielbiany utwór, to w całkowitym chaosie człowiek gubi się w orientacji kamerki, a po kilku minutach stwierdza, że przecież i tak nie lubi nagrywać filmików z koncertów

za to na bisach spokojnie włącza sobie dyktafon

Also: dostałem ostrzeżenie odnośnie panujących warunków atmosferycznych, odpowiednio się przygotowałem, ale niestety nie wziąłem pod uwagę tzw. czynnika spaczenia szpaczego… W rezultacie byłem jednym z nielicznych spolaryzowanych podskórnie, w tłumie krótkorękawkowo-sweterkowym. Nieważne – czynnikowi spaczenia szpaczego i tak jestem dozgonnie wdzięczny za Cinematic Orchestra, info o koncercie i kawę przed.

Tagi:

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.